Wiadomości

Porozumienie w Nowej Zelandii może przybliżyć Japonię do sojuszu wywiadowczego „Pięciu Oczu”

Japonia (bbabo.net), - WELLINGTON – W miarę jak Chiny rozszerzają swoje wpływy w regionie Azji i Pacyfiku, Japonia i Nowa Zelandia rozpoczęły rozmowy w sprawie porozumienia w sprawie „bezproblemowego” udostępniania informacji niejawnych, co może wzmocnić sprawę Tokio ostatecznie dołączyć do partnerstwa wywiadowczego „Five Eyes” między anglojęzycznymi potęgami.

Watykan mówi, że jego przedstawiciel w Nikaragui został wydalony przez dyktatora Daniela Ortega

Ogłoszenie o negocjacjach podczas czwartkowej wizyty w Tokio premier Nowej Zelandii Jacindy Ardern nastąpiło dwa dni po tym, jak Wyspy Salomona ogłosiły, że osiągnęły porozumienie w sprawie bezpieczeństwa z Chinami, co wywołało niepokój wśród zachodnich mocarstw w regionie. Umowa, według ujawnionego dokumentu, mogłaby umożliwić Pekinowi rozmieszczenie wojsk na Wyspach Salomona, a być może nawet doprowadzić do powstania pierwszej chińskiej bazy wojskowej na Pacyfiku.

„Ogłoszenie to wyraża obawy obu krajów dotyczące Chin”, powiedziała Anna Powles, starszy wykładowca studiów nad bezpieczeństwem na Uniwersytecie Massey w Nowej Zelandii, „które zostały wzmocnione w ciągu ostatnich kilku tygodni wraz z podpisaniem umowy o bezpieczeństwie” w Salomona.

Ardern i premier Fumio Kishida wyrazili swoje obawy, ogłaszając proponowaną umowę wywiadowczą. Podkreślili „rosnące wyzwania strategiczne” na Pacyfiku i sprzeciw wobec „jednostronnych działań, które mają na celu zmianę status quo siłą” na Morzu Wschodniochińskim i Południowochińskim. Ta ostatnia wydaje się być odniesieniem do chińskich wysiłków na rzecz budowy sztucznych wysp na użytek wojskowy i ich wkraczania na sporne terytoria.

Porozumienie zbliżyłoby Japonię do partnerstwa Five Eyes, dzięki któremu Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Kanada, Australia i Nowa Zelandia przez ostatnie 75 lat dzieliły się większością gromadzonych informacji wywiadowczych.

W 2020 r. ówczesny minister obrony Taro Kono zaproponował japońskie członkostwo w odnowionym partnerstwie „Six Eyes”. W zeszłym roku Shingo Yamagami, ambasador Japonii w Australii, powiedział, że „chciałby, aby ten pomysł stał się rzeczywistością w najbliższej przyszłości”.

Członkowie Five Eyes wcześniej wahali się, czy rozszerzyć partnerstwo z powodu obaw o bezpieczeństwo japońskiej społeczności wywiadowczej. Jednak gruntowny remont w Japonii, w tym uchwalenie w 2013 r. ustawy o tajemnicy państwowej w stosunku do znaczącej opozycji publicznej, pomogło złagodzić ten niepokój.

Japonia od tego czasu negocjowała umowy o udostępnianiu danych wywiadowczych ze Stanami Zjednoczonymi, Wielką Brytanią i Australią. Umowa z Nową Zelandią umożliwiłaby dalszy dostęp do danych wywiadowczych partnerstwa.

„Wyraźnie widać chęć budowania i sieciowania tych powiązań umożliwiających wymianę informacji wywiadowczych” – powiedział David Capie, dyrektor Centrum Studiów Strategicznych w Nowej Zelandii.

W ostatnich latach Nowa Zelandia stanęła przed pytaniami o swoją wiarygodność jako partnera wywiadowczego. Chiny są zdecydowanie największym nabywcą eksportu Nowej Zelandii, co wcześniej powodowało niechęć Nowej Zelandii do krytykowania naruszeń praw człowieka w Chinach i rosnącej asertywności w regionie Indo-Pacyfiku.

W 2017 roku ujawniono również, że długoletni członek parlamentu Nowej Zelandii wcześniej szkolił chińskich szpiegów. We wpływowej gazecie z tamtego roku Anne-Marie Brady, politolog specjalizująca się w chińskich wysiłkach wpływających, napisała: „Nowa Zelandia, podobnie jak wiele innych państw na świecie, staje się przesiąknięta politycznymi działaniami ChRL”. ChRL to skrót od Chińskiej Republiki Ludowej.

Jednak w obliczu obaw partnerów i rosnących wysiłków Chin na rzecz wpływów zarówno w Nowej Zelandii, jak i na całym Pacyfiku, rząd Nowej Zelandii stał się bardziej asertywny w swojej polityce zagranicznej.

„W ciągu ostatnich trzech lub czterech lat widzieliście rosnącą świadomość, że Chiny nie są po prostu nieograniczonymi możliwościami gospodarczymi” – powiedział Capie. „Widzieliśmy, że rząd Nowej Zelandii jest znacznie bardziej skłonny do szczerego mówienia o tym, co postrzega jako wyzwania” na Pacyfiku i w południowej Azji.

Główny raport Ministerstwa Obrony Nowej Zelandii z 2021 r. wyraźnie ostrzegał, że rozwój Chin i „coraz silniejsza narracja nacjonalistyczna”, między innymi, stworzyły „znacznie bardziej wymagające i złożone środowisko strategiczne”.

Czwartkowe oświadczenie, powiedział Capie, jest kolejną demonstracją bardziej zdecydowanego podejścia Nowej Zelandii w polityce zagranicznej.

„Jeszcze kilka lat temu, myślę, że prawdopodobnie istniał pogląd, że Nowa Zelandia była trochę miękka w stosunku do Chin – że nie była jasne, co do zagrożeń w regionie” – powiedział. „To zaczęło się zmieniać”.