Wiadomości

Wielkanocne śpiewy odbijają się echem w starożytnej cysternie w pobliżu miejsca narodzin chrześcijaństwa

JEROZOLIMA – Kilka kroków od Bazyliki Grobu Świętego w Jerozolimie, mały otwór prowadzi do podziemnej cysterny, w której duchowni znaleźli idealne miejsce do praktykowania pieśni przed najświętszym dniem w chrześcijańskim kalendarzu.

Izraelscy okupanci ponownie atakują palestyńskich chłopów w Strefie Gazy

Gdy kościoły wschodnie przygotowywały się do obchodów Wielkanocy tydzień po uroczystościach rzymskokatolickich (24 kwietnia), Barakat al-Masri stał głęboko pod koptyjskim kościołem prawosławnym św. Heleny, śpiewając hymny w języku koptyjskim i arabskim.

Cysterna nie jest zbyt interesująca, ale al-Masri, kantor w kościele koptyjskim, mówi, że dźwięk, który wytwarza, jest wyjątkowy.

„Istnieje echo”, 35-letni urodzony w Egipcie student języków i muzyki koptyjskiej powiedział agencji Reuters na dole krętych podziemnych schodów w przededniu Wielkiego Tygodnia.

„Wiele osób przychodzi tutaj i nagrywa się, jak śpiewa, ponieważ dźwięk jest taki, jakbyś był w studiu, a może nawet lepiej”.

„Melodie koptyjskie to jedne ze skarbów kościoła. Zostały nam przekazane od naszych przodków już w pierwszym wieku” – powiedział.

"Nagrywam tutaj jak najwięcej."

Cysterna nosi imię św. Heleny, matki Konstantyna, pierwszego cesarza rzymskiego, który przyjął chrześcijaństwo.

Według przekazów historycznych kościół Grobu Świętego został zbudowany w IV wieku, po tym, jak odwiedziła to miejsce i ogłosiła, że ​​jest miejscem ukrzyżowania i zmartwychwstania Jezusa.

Święci i niektórzy z pierwszych chrześcijan polegali na wodzie z cysterny podczas budowy kościoła, „czyniąc wodę święconą”, powiedział przewodnik po Jerozolimie Bashar Abu Shamsiyeh.

Powiedział, że kanały wodne, które kiedyś go napełniały, są teraz zamknięte, a cysterna nie jest już używana. Ale kościół jest otwarty dla zwiedzających, mimo że znajduje się poza zwykłym szlakiem turystycznym.

„To pierwszy raz, kiedy ktokolwiek nas tu sprowadza” – powiedziała 70-letnia Gabi Rahil, palestyńska chrześcijanka pochodząca z Betlejem na okupowanym Zachodnim Brzegu.

- Przydałyby się światła - mruknął, schodząc po śliskich, słabo oświetlonych schodach, zanim zdał sobie sprawę, że jego głos odbija się echem.

„Oczekiwałem jakiejś małej studni czy czegoś takiego. Nie spodziewałam się podziemnej jaskini” – powiedziała Kyna Finch, lat 25, turystka z Wielkiej Brytanii.

„Wydaje się, że jest to bardzo wyjątkowe, spokojne miejsce, z dala od zgiełku na zewnątrz” – dodała. „Widzieliśmy wielu ludzi zmierzających w tym kierunku, więc postanowiliśmy to sprawdzić”.

36-letni Jorge Cases, turysta z Hiszpanii, powiedział, że odkrył cysternę przez przypadek.

„Jestem zaskoczony, że nawet nie widziałem, aby pojawiło się nigdzie podczas czytania i badania (ta podróż)” – powiedział. „To całkiem magiczne miejsce”.

Sprawdzał echo w rytmie wody kapiącej z sufitu, najpierw nucąc, potem klaszcząc, a potem gwiżdżąc.

„Lepiej, żebym nie śpiewał” – powiedział.